Zapomnijcie o Brukseli, pierwsze miasto jakie powinniście zobaczyć w Belgii to właśnie miasto Liège.

Liège to miasto z długą historią i bardzo bogatym dziedzictwem. Ma również opinię miasta tętniącego życiem, które wie, jak się bawić. Odsłania się stopniowo odwiedzającym i my je dzisiaj dla was odsłonimy z perspektywy „Wakacji w Belgii”.

Do Liège udajemy się pociągiem, wykorzystując nasze darmowe przejazdy z Rail Pass. Wysiadamy na pięknym futurystycznym dworcu Liège-Guillemins. Jest on naprawdę imponujący dzięki ogromnemu szklano-stalowemu sklepieniu pokrywającemu tory. To prawdziwe dzieło sztuki zbudowane zostało w 2009 r., a zaprojektowane przez hiszpańskiego architekta Santiago Calatravę (specjalistę od mostów i stacji).

miasto liege

Ze stacji dostrzegamy w oddali Tour Paradis, nazywaną Tour des Finances de Liège. Z racji tego, że ma 118 metrów wysokości i jest najwyższym budynkiem w Walonii, będzie widoczna z każdej strony miasta. Wieżowiec ten mieści biura około 1100 urzędników finansowych zatrudnionych w mieście Liège i zastępuje dwa dawne budynki SPF Finances.

Kierujemy się w stronę starego miasta, przekraczając rzekę Mozę kładką dla pieszych Passerelle La Belle Liégeoise, udostępnioną w maju 2016 r., która łączy dzielnicę Guillemins z parkiem Boverie. To najpiękniejszy park w Liège – ze stawem, kanałem, stuletnimi drzewami, ogrodem różanym i oczywiście wspaniale odrestaurowanym muzeum Boverie, które prezentuje świetne wystawy i ma bardzo bogatą i zróżnicowaną stałą kolekcję.

miasto liege

Gdy mijamy kolejne ulice, nachodzi nas refleksja, że to miasto usiane jest na równi pomnikami, posągami, rzeźbami, jak i ulicznym graffiti określanym jako street-art. Okazuje się, że Liège w 2002 r. uruchomiło program Paliss’Art, aby otworzyć mury miasta na artystyczną ekspresję. Obecnie miasto zdobi ponad pięćdziesiąt fresków ulicznych, a niektóre z nich są prawdziwymi dziełami sztuki.

miasto liege

Kierujemy się w stronę Place de la Cathédrale, by zwiedzić Cathédrale Saint-Paul. Chociaż historia katedry jest stara i sięga X w., obecny budynek jest całkiem nowy, ponieważ został powiększony i odrestaurowany w XIX w., po zniszczeniu w 1795 r. Notre-Dame-et-Saint-Lambert, z której materiały znalazły się właśnie w katedrze św. Pawła. Wnętrze jest rzeczywiście piękne. Zachwycają nas witraże, które prezentują różne style i epoki. Obok szczegółowych witraży ukazujących postaci świętych zobaczymy również witraże zdecydowanie współczesne, przedstawiające geometryczne wzory, autorstwa szwajcarskiego artysty Gottfrieda Honeggera, oraz witraże Kim En Joonga – koreańskiego malarza, ojca dominikanina. Na pewno od razu je rozpoznacie. Również wysokie sklepienie z milionem kwiecistych detali naprawdę robi wrażenie. 

miasto liege

Na placu robimy małą przerwę i korzystając z pięknego słońca, jemy posiłek na świeżym powietrzu. Posileni i z nowym zapałem kontynuujemy nasz spacer do Cité Miroir. Miejsce to jest bardzo dobrym przykładem przebudowy starego budynku. Stare łaźnie publiczne i termy w Liège zostały odrestaurowane i przekształcone w przestrzeń wystawową i widowiskową. My oglądamy budynek jedynie z zewnątrz, bo mamy jeszcze parę interesujących miejsc do odwiedzenia tego dnia.

Jednym z nich jest Palais des Évêques de Liège, będący świadectwem świetności tego miasta za czasów rządów księży biskupów aż do rewolucji w Liège w 1789 r. Pałac ten jest teraz Pałacem Sprawiedliwości. Na jednym z dostępnych dziedzińców robimy kilka fajnych ujęć, bo słońce nadal nas rozpieszcza, a parasol przydaje się jedynie do zrobienia ciekawych zdjęć.

miasto liege

Nareszcie docieramy do Montagne de Bueren, a góry to jest to, co lubimy najbardziej! Ta jest jednak trochę inna… To imponujące schody o 374 stopniach, które łączą cytadelę usytuowaną na płaskowyżu z resztą miasta poniżej. Zbudowane zostały w 1880 r., aby umożliwić szybki dostęp do centrum miasta żołnierzom przebywającym w cytadeli. Jest to jedno z najbardziej znanych i imponujących miejsc w Liège. Idealne do uprawiania sportu. My od razu podjęliśmy wyzwanie wspinaczki, nie mogąc się doczekać widoku z tak wysoka. Pogoda nas nie zawiodła i panorama prezentowała się w całej okazałości, wynagradzając sporą zadyszkę. Oczywiście dotrzeć do cytadeli można również ścieżką wijącą się przez las od strony parku Saint-Leonard. 

miasto liege

Cytadelę oglądamy jedynie z zewnątrz, zmierzając ścieżką do dzielnicy Pierreuse. To naprawdę fajna okolica do spacerów – jej pochyłe uliczki i korytarze biegnące wzdłuż murów są pełne uroku. Obserwujcie, patrzcie w górę – jest tam wiele szczegółów do podziwiania!

miasto liege

Od rue Pierreuse 38 przechodzimy do najpiękniejszego miejsca w Liège, ukrytego przed gwarem codzienności. Terrasses des Minimes to zielona przestrzeń, będąca częścią Coteaux de la Citadelle. Jest to miejsce o bogatym dziedzictwie historycznym, którego nazwa wzięła się od ruin klasztoru Minimów i ich ogrodu tarasowego. Można się do niego dostać właśnie od rue Pierreuse 38 lub przez zaułek „Des Ursulines”, u dołu schodów Bueren. Odsłonięte na południe i osłonięte od wiatru tarasy Minimes są jednym z najpiękniejszych miejsc w Liège, gdzie można odpocząć na łonie natury. Odkrywamy tu jakby zupełnie inny świat.

miasto liege

Na deser zostały nam dwie rzeczy. Pierwsza z nich to Les Impasses, czyli bardzo urocze wąskie zaułki, które znajdują się między rue Hors Château i Coteaux de la Citadelle. Można je odwiedzać, ale aby nie przeszkadzać mieszkańcom, należy zachować dyskrecję. Te ślepe uliczki są prawdziwą oazą spokoju w sercu Liège i wszystkie mają swoją własną tożsamość.

miasto liege

Drugą rzeczą jest najprawdziwszy deser, czyli gaufres des Liège, bo jedzenie gofra w tym mieście to oczywiście pozycja obowiązkowa dla wszystkich smakoszy! Podobno, aby spróbować najlepszego gofra z Liège, trzeba się udać do piekarni „Une Gaufrette Saperlipopette” przy rue des Mineurs 7. My jednak decydujemy się poddać pokusie przy pierwszej lepszej budce z fantazyjnie udekorowanymi goframi. Mmmmmmm, coś pysznego! Idealne zakończenie tego przepełnionego estetycznymi doznaniami dnia!

Jednodniowa wizyta pozostawia niedosyt i ochotę na ponowne odwiedzenie tego miasta, aby odkryć jego zakątki, gdzie wielkie zabytki stoją obok wspaniałej, nowoczesnej architektury i sztuki ulicznej. Tradycje łączą się z nowością i kreatywnością w radosnej, innowacyjnej mieszance. Budynki Cathédrale Saint-Paul, Palais des Évêques de Liège czy romańska kolegiata Saint-Barthélemy, muzeum Grand Curtius i Opera Królewska, których tym razem nie udało nam się zobaczyć, są imponujące i opowiadają historię przeszłości Liège. Inne, takie jak Cité Miroir i Muzeum Boverie, zostały odnowione i stanowią pomost między przeszłością a przyszłością. Inne budynki, jeszcze nowocześniejsze, budowane od podstaw, wnoszą do miasta powiew nowoczesności i futuryzmu. I ta mieszanka działa, piękna i inspirująca, gdy szeroko otworzysz oczy. Osobiście daliśmy się uwieść!

Opuszczamy Liège późnym popołudniem, żegnani zapowiadanymi od południa strugami deszczu, które szczęśliwie oglądamy już tylko z okien pociągu.

 

Przeczytaj inne wpisy z tej samej kategorii:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.