Park Tournay-Solvay

Czy wiecie, że Bruksela jest jedną z najbardziej zielonych stolic na świecie? Tereny zielone zajmują tutaj ponad połowę powierzchni, dlatego w serii „Parki Brukseli” chcemy zebrać informacje o zielonych przestrzeniach, aby w razie potrzeby mieć pod ręką małą ściągawkę i nie tylko pójść na spacer, ale może i dowiedzieć się czegoś nowego o danym miejscu? Ziemia, po której dziś stąpamy, jeszcze „chwilę” temu wyglądała zupełnie inaczej i do kogo innego należała, często też opowiada ciekawą i wielopokoleniową historię. Natomiast piękne zielone tereny odkrywają przed nami rzadko spotykaną roślinność, która, jeśli tylko wiemy, czego szukać, nie umknie naszym oczom podczas spaceru.

Spis treści

Park Tournay-Solvay Informacje praktyczne

Zaczynamy od jednego z ładniejszych, ale nie tak bardzo znanych parków w Brukseli: Park Tournay-Solvay, mieszczącego się w dzielnicy Watermael-Boitsfort, przy Chaussée de la Hulpe 199. To adres bramy głównej, przy której znajduje się również parking

Park graniczy bezpośrednio z lasem Forêt de Soignes, dlatego ujmujemy ten obszar w jedną wielką całość, by opowiedzieć o tych pięknych terenach zajmujących ponad 4400 hektarów.

Do parku Tournay-Solvay można dojechać tramwajem linii 8, autobusem numer 42 i 95 (przystanek: Boitsfort Gare), a także pociągiem, zatrzymując się na nowo wyremontowanym dworcu Boitsfort. Na pewno warto wybrać się do tego parku na rowerze! Ponieważ łączy się on bezpośrednio z lasem Forêt de Soignes, ścieżek dla jednośladów tam nie brakuje. 

Jako że na terenie parku znajdują się zabytki architektury, dzieła sztuki oraz budynki użytkowe, ma on swoje godziny otwarcia. I tak od poniedziałku do niedzieli strażnik otwiera bramę o godz. 8.00, a zamyka o 18.00

Co zobaczysz w Park Tournay-Solvay ?

Spacerując dróżkami parku, zauważycie wkomponowane w krajobraz rzeźby. Jedną z nich napotkacie niedaleko bramy głównej, kierując się w lewo. Stoi tam wielka replika głowy Olmeków, sprowadzona z Meksyku. 

Drugą rzeźbą niemogącą umknąć waszej uwadze jest ogromny czerwony trójkąt. Włoski rzeźbiarz Mauro Staccioli wybrał majestatyczny purpurowy buk w parku, aby podtrzymać swój trójkąt w równowadze i w ten sposób zasygnalizować, że lekarstwo na ludzką nierównowagę można znaleźć w naturze. Godne uwagi jest nie tylko dzieło, ale i drzewo – buk purpurowy (Fagus Sylvatica f. purpurea), jedno z kilku niezwykłych w tym parku drzew, zaraz obok rzadkiego cedru libańskiego (Cedrus libani), imponującej sekwoi czy leszczyny Bysance (Colrylus Colurna) jedynego gatunku leszczyny w formie drzewa. 

Jeśli odwiedzicie park w ciepłych miesiącach roku, macie szansę na podziwianie pięknego, klasycznego ogrodu różanego, zaprojektowanego w latach 20. ubiegłego wieku. Ma on kształt koła i jest otoczony żywopłotem z bukszpanu. A kiedy zakwita zebrane w tym ogrodzie aż 150 różnych odmian tych kwiatów, ich pnącza tworzą urokliwe różane korytarze i tarasy.

Po drodze napotkacie również ogródek warzywny oddany w ręce społeczności, w którym uprawami zajmują się sami mieszkańcy dzielnicy, a nieopodal z pewnością zauważycie rzeźbę przedstawiającą młodą kobietę. Ten brąz, wykonany przez Thérèse Chotteau, jest hołdem dla młodej, nieżyjącej już kobiety, która regularnie przychodziła odpocząć do parku. Rodzice chcieli uczcić jej pamięć rzeźbą stworzoną na jej podobieństw

W środku lasu Sonian stoi najnowszy pomnik upamiętniający 32 śmiertelne ofiary zamachu w Brukseli z 22 marca 2016 r. Pomnik składa się z 32 betonowych bloków o wadze 800 kilogramów, które razem tworzą pierścień. Bloki te są skonfigurowane w taki sposób, że mogą być wykorzystane jako droga ewakuacyjna. Wokół nich znajdują się 32 brzozy. Drzewa te zostały specjalnie wybrane, ponieważ symbolizują życie.


Las kryje jeszcze jedną wartą uwagi rzecz. Są to dwa neolityczne kurhany tuż za skrzyżowaniem ulic Tumuli i Deux Montagnes, będące dawnymi cmentarzami rzymskimi lub przedrzymskimi. Przed kilkoma laty wycięto 30 dwustuletnich, pokrywających kurhany buków, aby zapobiec ich przewróceniu lub powaleniu przez wiatr, a w konsekwencji powstaniu szkód.

Park Tournay-Solvay Trochę historii

Warto również wspomnieć nieco o historii samego parku. Zawdzięcza on nazwę swoim dawnym właścicielom. Zaczęło się od niewielkiego skrawka ziemi wydzielonego z lasu Forêt de Soignes, na którym ówczesny właściciel Alfred Solvay w 1878 r. zlecił wybudowanie małego dworku w modnym wówczas stylu neorenesansu flamandzkiego, z czerwonej cegły otoczonej pasami białego kamienia. 

W 1894 r. teren poszerzył swoje granice w kierunku Chaussée de La Hulpe dzięki wdowie po Alfredzie Solvay – Marie Masso. Następnie brat Alfreda – Ernest Solvay – włączył do rodzinnej posiadłości nabytą obok działkę ogrodową.

Po śmierci córki Alfreda – Thérèsy Tournay-Solvay, która do 1973 r. mieszkała w willi – spadkobiercy sprzedali posiadłość firmie deweloperskiej, która pozostawiła ją opuszczoną.Park otwarto dla publiczności dopiero w 1981 r., kiedy to został wykupiony przez władze miasta Brukseli. Niestety, w 1984 r. w wyniku pożaru zniszczeniu uległ dworek pozostawiony na wiele lat w ruinie. Prace renowacyjne jednak trwają od jakiegoś czasu i może już niebawem przywrócą ten zabytek do życia.

Park Tournay-Solvay Natura

Ważną częścią krajobrazu tego parku i lasu jest woda. Znajduje się tutaj kilka źródeł, strumyki i stawy, dzięki którym flora tych terenów jest bardzo różnorodna.

W parku są obok siebie dwa stawy: Mały Staw i Duży Staw, w pobliżu których rosną lilie żółte, iglica błotna, nagietek błotny itp. Są tu również kępy żółtego irysa błotnego (Iris pseudacorus). W rzeczywistości na tych parkowych łąkach można znaleźć ponad 120 gatunków roślin zielnych. Brzeg Małego Stawu jest pokryty białym dywanem z lepiężnika o ogromnych liściach, które wyglądają jak rabarbar. W pobliżu, w niewielkim zacienionym wąwozie, rosną paprocie skolopendry.

Również fauna jest bardzo zróżnicowana i szczególnie bogata w dolnej części parku. Wokół stawu możemy zobaczyć żabę rudą, czernicę, kaczki, czaple… A w stawach okonie, szczupaki, płocie, liny i leszcze. Stara lodownia, która niegdyś służyła do przechowywania jedzenia, jest teraz schronieniem dla nietoperzy.

Z kolei na terenie lasu znajduje się jezioro zwane Jeziorem Utopionych Dzieci. Ta nietypowa nazwa nie wzięła się jednak od tragicznej historii, jak można by się domyślać, lecz od dzieci młynarza i ich nazwiska Verdroncken, co z niderlandzkiego znaczy „utonął”.

Drugi staw o nazwie związanej z legendą to Staw Pustelnika (fr. Etang de l’Ermite). Jego nazwa jest prawdopodobnie pamiątką po niegdysiejszej obecności pobożnego człowieka, który udał się do tego odległego miejsca, by przebywać w samotności. W średniowieczu niezliczone rzesze mężczyzn i kobiet oddanych Bogu wycofywały się do lasu w poszukiwaniu cichego miejsca z dala od zgiełku miasta. Czasami pustelnicy ci tworzyli wspólnoty klasztorne, jak to się stało w Forêt de Soignes w pobliżu Roodklooster w Auderghem lub kilka kilometrów dalej, w Groenendaal. 

Staw Pustelnika podzielony jest ścieżką na dwie części i przecina go strumyk o nazwie Vuylbeek. Są to wody jednego z pięciu stałych źródeł w Forêt de Soignes (na terytorium Brukseli) będące częścią źródeł leśnych, które tworzą strumień Woluwe. Jego bieg przecina gminy Watermael-Boitsfort, Auderghem, Woluwe-Saint-Pierre i Woluwe-Saint-Lambert. Strumień ten płynie na odcinku ponad 17 kilometrów (z czego 9 kilometrów w Regionie Stołecznym Brukseli) pomiędzy Forêt de Soignes, na południe od Brukseli, gdzie ma swoje źródło, aż do Vilvoorde, gdzie wpada do rzeki Senne.

Nie sposób oczywiście wymienić tutaj i opisać wszystkiego, co ten park i las mają do zaoferowania. Liczymy, że chętnie sami odkryjecie te rejony. Dodatkowo może w tym pomóc ten link przenoszący do mapki, na której zaznaczone jest dokładne położenie wszystkich wymienionych w tekście obiektów i wiele więcej. 

Życzymy udanych miniwypraw, chociażby do najbliższego parku!

Pamiętajcie również, że każdą relacją ze swoich pieszych wypraw możecie podzielić się w naszej facebookowej grupie www.wakacjewbelgii/grupa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.